Podróż w stronę życia

Zaczyna się właśnie moja podróż w stronę życia. Budzik w moim telefonie sygnalizuje nowy dzien. Wstaje z nową nadzieją. W drodze do łazienki budzę do życia ukochany ekspres do kawy. W łazience zmywam z twarzy resztki sennych marzeń i ruszam w stronę życia. Zapach kawy pobudza moje zmysły do działania. Dźwięk telefonu sygnalizuje nadejście nowej wiadomości. Dobre słowo od Tego jedynego pokrzepia moje serce. Jestem gotowa do walki o lepsze dziś i jeszcze lepsze jutro.

Wstaje dzień.

Szybki makijaż, w szafie sterta ubrań a ja znów nie mam się, w co ubrać. Wciągam T-shirt i spodnie. Ładuję torebkę potrzebnymi szpargałami. Do kieszeni wkładam telefon, w ręku klucz do mieszkania. Ostatnie spojrzenie w lusterko, błyszczyk dodaje blasku, a uśmiech pewności siebie. W odbiciu życzę sobie dobrego dnia i ruszam w nieznane.

Stojąc na stacji przyglądam się ludziom. Każdy potrafi być intrygujący. Różnorodność przypomina mi, że każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób. Świadomość tego, że nie wszyscy o tym pamiętają, tracą wiarę w siebie jest smutna, lecz budzi we mnie chęć dzielenia się z innymi optymizmem do siebie i świata.

Z daleka słychać stukot. To dźwięk nadjeżdżającego pociągu. Ruszam w nowym kierunku. Wsiadam do niego zajmując miejsce przy oknie i zaczynam snuć plany. Najpierw obmyślam dzień obecny. Układam w głowie kalendarz spraw bieżących. Podróż trwa długo a dzień jest krótki, dlatego mam czas na planowanie przyszłości. Błękit nieba, delikatność chmur otaczająca rozproszone promienie słońca daje nadzieje na sukces. W każdym istnieniu, jakie mijam po drodze widzę wyjątkowość. Wiem, że ja też jestem jedyna w swoim rodzaju. Mijam kolejne stacje, ludzie wsiadają, wysiadają. Jedni śpią w podróży, innym tak jak mnie towarzyszy ulubiony kawałek muzyczny w słuchawkach telefonu. Widzę jak świat idzie do przodu. Kiedyś woziło się ciężkie książki, teraz można mieć ich kilka w małym urządzeniu. Mimo, iż są też zwolennicy tradycyjnego druku. Tak… Zapach książki wywołuje u mnie przyjemny dreszcz w całym ciele.

Podróż minęła szybko, a jednak dała mi wiele. Pozwoliła mi zaplanować dzień, przyszłość, uświadomić wyjątkowość różnorodności. Moja stacja, wysiadam, pełna dobrej energii, ruszam w stronę mojego dnia.