Podsumowanie 1 roku blogowania

Podsumowanie 1 roku blogowania

Podsumowanie 1 roku blogowania

Dziś mija dokładnie rok od kiedy na tym blogu pojawił się pierwszy wpis. Może nie ma ich mnóstwo jednak i tak duży sukces dla mnie to fakt, że jeszcze nie zamknęłam bloga i nie próbowałam go uruchamiać od początku. Przez ten rok udało mi się poprowadzić w miarę sukcesywnie Social Media na Facebooku, Instagramie i nie aż tak sukcesywnie działa Twitter. Zakupiłam kilka książek na temat zarządzania takimi kontami. Część już nawet przeczytałam. Zmiany po woli wprowadzam w życie.

Co rzeczywiście mi się udało, a co jednak wymaga poprawy lub zmierzenia się z zadaniem ?
Małe podsumowanie minionego roku blogowania:

Sukcesy

  1. Sukces numer 1 to fakt, że jeszcze nie zamknęłam bloga. Zaczynałam już blogowanie chyba 4 razy. Ten blog jest największym moim sukcesem, bo wciąż trwa. Jestem z tego dumna.
  2. Sukces numer 2 to moje zdjęcia na moim blogu oraz w Social Media. Staram się cały czas doszkalać swój warsztat fotograficzny, kupiłam lepszego laptopa do obróbki zdjęć, teraz odkładam pieniądze na lepszy aparat fotograficzny.
  3. Sukces nr 3 to gotowe plany i projekty na dalszy rozwój.

Porażki

  1. Porażka numer 1 i największa to brak systematyczności. Często zdarzało mi się znikać na kilka tygodni. Brakowało mi weny twórczej. Kończyła mi się motywacja, więc po prostu odpuszczałam i robiłam sobie przerwę co na pewno dało się odczuć w statystykach.
  2. Porażka numer 2 wcale nie mniejsza to brak konkretnego tematu wokół którego skupiłabym swoją działalność. Nadal nie potrafię się zdecydować na jedną konkretną tematykę.
  3. Porażka nr 3 którą są statystyki, a raczej ich brak. Nadal nie umiem ogarniać i odczytywać tych wszystkich słupków, liczb, danych, których wszyscy tak mega pilnują i śledzą.

Od 2018 roku pracuję nad projektem ReBornWoman. Śmierć najbliższego memu sercu mężczyzny pokazał mi jak kruche jest życie i jak my kobiety często bywamy uzależnione mentalnie i finansowo od swoich mężczyzn. Więcej na temat tego projektu już wkrótce. Zapraszam.

Jak to się zaczęło ?

W sumie sama nie wiem. Zawsze uwielbiałam śledzić blogi. Czytać nowe wpisy. Śledzić życie innych, ale nie gwiazd, o których piszą tylko co im nie wyszło, jaką zaliczyli wtopę czy kto z kim się rozwodzi albo bierze ślub. Lubiłam śledzić ciekawostki które przedstawiają dziewczyny takie z krwi i kości. Normalne, ale jednak mające w sobie to coś. Albo po prostu potrafiące pokazać coś więcej z szarej nudnej codzienności. Zapragnęłam życie takiego jakie mają one. Otworzyłam swój pierwszy blog na wordpress, ale że byłam małolata i nie bardzo to ogarniałam, ciągle mi się coś nie podobało, nie wiedziałam co do czego więc oczywiście blog zamknęłam. Potem otworzyłam blog na wix.com. Szukałam prostszej platformy. Niestety, miałam milion pomysłów, żaden do drugiego nie pasował, platforma również okazała się nie wypałem, bo wszystkie dodatkowe usługi, oczywiście kosztowały. Kolejny blog zamknęłam. Następnie chciałam spróbować swoich sił jako Wirtualna Asystentka. Oczywiście skucha, praca na etat, dziecko, dom, i to. Brak sił i motywacji do codziennej pracy. Marzenia spaliły na panewkach. 
Po wielu nie udanych próbach postanowiłam wziąć byka za rogi. Metodą prób i błędów, szukania w internecie, czytania, oglądania filmów, własnymi siłami postawiłam swoją pierwsza prawdziwą stronę na wordpress. Pod własną wykupioną domeną. I tak trwam do tej pory. Na początku również błądziłam co do tematyki bloga. Po woli jednak zaczynam obierać kierunek. 

Czego się nauczyłam ?

Przede wszystkim nauczyłam wę wiary we własne możliwości. Teraz wiem, że nie zawsze musi być idealnie. Bo to co dla mnie idealne, nie musi być takie dla innych. Zaczęłam szkolić swój warsztat fotograficzny. W życiu nie umiałam obsługiwać aparatu, a dziś. Tworze zdjęcia w trybie manualnym a nie przy standardowych ustawieniach i lampie błyskowej. Nauczyłam się też większej wytrwałości w dążeniu do celu. Wiem, że sam cel nigdy nie będzie osiągalny, jeśli w drodze do niego nie zrobimy nic, by go osiągnąć. Na koniec ważnym aspektem jest też odczuwanie radości i satysfakcji z tego co się robi. Ja wciąż się tego uczę, ale jest coraz lepiej. 

 

Post navigation

  Next Post :